Świętojańskie wideo

Teatr na nowe czasy: Pawlak/Pigoński, Usta McQueena

Teatr na nowe czasy: Komuna//Warszawa, Paradise Now? Remix Living Theatre

Wiedżmin w Teatrze Muzycznym w Gdyni: fragment próby medialnej

Śpiewający Aktorzy 2017: Katarzyna Kurdej, Dziwny jest ten świat

Barbara Krafftówna W Gdańsku

Notre Dame de Paris w Teatrze Muzycznym w Gdyni: Czas katedr




Duże zmiany w gdańskich mediach

Opublikowano: 01.04.2018r.

Ostatnie zmiany polityczne wymusiły oczywiste zmiany w mediach.

 

Najważniejsza zmiana to odejście Romana Daszczyńskiego z gdansk.pl. Zastąpi go Andrzej Ługin z portalu Gdańsk Strefa Prestiżu. Z kolei Strefa Prestiżu połączy się z Gdańsk Historyczny - Das Historische Danzig Barbary Filipiak. Przeprowadziliśmy krótkie rozmowy, z czego jedna z nich stała się bardziej wyznaniem niż dialogiem. Szanując konfesyjność wypowiedzi Romana Daszczyńskiego, przytaczamy ją bez skrótów.

- Wiem, że moja decyzja o prowadzeniu wortalu gdansk.pl i ściągnięcie do niego głównie koleżanek i kolegów z Gazety Wyborczej były przyjmowane, delikatnie mówiąc, chłodno. Jak Daszczyński, trzykrotny laureat Grand Press, bezkompromisowy jak Tommy Lee Jones ze Sciganego w odkrywaniu prawdy może się tak ...? - pytano bez ogródek. Niektórzy przestali mi podawać rękę, budżet gdansk.pl i wynagrodzenia dziennikarzy z publicznych pieniędzy były odbierane jako skandaliczne. Cierpiałem bezgranicznie, co tam cierpiałem - konałem moralnie każdego dnia, ale nie mogłem zejść z tej drogi. Cel był zbyt ważny, musiałem się poświęcić...

W tym momencie Daszczyński zawiesił głos a wszystkim zebranym zawilgotniały oczy. Po kilku minutach galernik prawdy kontynuował.

- Teraz, gdy doszło do podpisania Porozumienia, moja misja dobiegła końca. Przekazuję pałeczkę Andrzejowi Ługinowi, to najlepszy dziennikarz i redaktor w Gdańsku. Niezwykle szanuję, co robi Strefa Prestiżu.

A co na to sam Ługin?

- Na początku myślałem, że to żart, ale teraz jestem po prostu wstrząśnięty poświęceniem Romka. Ja bym nie odważył się wystawić swego nazwiska na taki szwank. Nie wiem, co powiedzieć... Cieszę się jak dziecko z tego, co się stało, Paweł Adamowicz nie będzie kandydować, a to było dla nas najważniejsze. Wreszcie Anka (Anna Pisarska-Umańska, szefowa Strefy Prestiżu - przypis red.) przestanie mnie strofować za upolitycznianie Strefy! (śmiech).

Gdańsk po raz kolejny pokazał, że najważniejsza jest prawda. Działania polityków i dziennikarzy przywracają wiarę w wolne media służące obywatelom. Gdańsk miastem wolnych mediów!

 

Zobacz także Gdańsk: Adamowicz zrezygnował ze startu w wyborach, powstała nowa koalicja